Narty, karate, ognisko, czego chcieć więcej…

22Kolejny dzionek pełen nowych wyzwań, śmiechu i lekkich zakwasów ⛷️
Razem z UKS „Sanchin” od samego rana szlifowaliśmy nasze narciarskie umiejętności. Było trochę niepewnych zjazdów, kilka „kontrolowanych lądowań”, ale przede wszystkim masa dobrej zabawy
Wszyscy, którzy mieli odwagę spróbować (a odwagi nie brakowało ), poradzili sobie naprawdę świetnie – nawet na największej górce, która początkowo budziła respekt, a później już tylko uśmiechy i okrzyki radości
Za zaangażowanie, determinację i sportowego ducha każdy otrzymał stosowny certyfikat – bo tu liczy się nie tylko technika, ale też chęci i dobra energia ✅
Po obiedzie, jak nakazuje tradycja, machaliśmy nóżką , a dzień zakończyliśmy klimatycznie – ognisko, pieczone kiełbaski, ciepło ognia, nowe przyjaźnie i znajomości
A to jeszcze nie koniec! Jutro ruszamy poplumkać i poszaleć w termach ♨️ Regeneracja w trybie mistrzowskim – bo na takie dni też trzeba mieć formę!
Share on FacebookGoogle+Email to someoneTweet about this on TwitterPrint this page